Fr. n. med. Maciej Dijakiewicz: Nie mamy się czego wstydzić
Bardzo często pokutuje wśród społeczeństwa stwierdzenie, że polska medycyna, w tym i stomatologia, są na dużo niższym poziomie niż za granicą. W poniższej rozmowie udowadniamy, że nie jest to prawdą, a realia są wręcz odwrotne. Z wieloletnim dydaktykiem, nauczycielem akademickim, pionierem w klinicznych kursach implantologicznych „hands-on” oraz praktykiem kochającym swoją pracę dr. n. med. Maciejem Dijakiewiczem rozmawiała Daria Dirks-Koźlik.

Panie Doktorze, jak rozpoczęła się Pana droga zawodowa i czy dotychczasowe osiągnięcia spełniły Pana oczekiwania?
Jestem stomatologiem od ponad 30 lat i większa część mojego życia zawodowego związana była z uczelnią. Spędziłem 28 lat w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej i Stomatologicznej Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie przez kilkanaście lat pracy zawodowej zajmowałem się głównie onkologią w zakresie właśnie chirurgii szczękowo-twarzowej i chirurgii stomatologicznej. Z tych dwóch dziedzin zrobiłem również specjalizację i doktorat. Przez długi czas byłem asystentem kliniki, a po pewnym czasie objąłem stanowisko kierownika samodzielnej pracowni chirurgii stomatologicznej. Równocześnie pełniłem funkcję dyrektora Specjalistycznego Centrum Stomatologicznego Akademii Medycznej w Gdańsku. To pokazuje, jak wiele czasu w moim życiu zajmowała dydaktyka, i tym samym, jak bardzo była i jest ona dla mnie ważna.
6 lat temu zdecydowałem się na otwarcie prywatnej kliniki stomatologicznej, jednak nie chciałem całkowicie odciąć się od dydaktyki. Stąd pomysł prowadzenia dydaktyki podyplomowej, a ściślej kursów, przede wszystkim z [...]

którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!