Mała próchnica, wielki problem. Diagnostyka zmian w bruzdach zębowych i wyzwania w komunikacji z pacjentem
Opis przypadku
Podczas jednej z wizyt poinformowałam pacjenta, że widzę początki próchnicy w bruzdach – zmiany, które według mojego doświadczenia wymagają opracowania i wypełnienia, zanim się pogłębią. Pacjent był sceptyczny, jednak zaufał. Niestety, później skonsultował się z innym lekarzem, który nie potwierdził diagnozy. Efekt? Otrzymałam bardzo krytyczną opinię.
To była sytuacja trudna emocjonalnie. Ale też cenna lekcja. Nie każda prawidłowa decyzja zostanie zrozumiana od razu. Jednak lekarz musi działać zgodnie z wiedzą, sumieniem i doświadczeniem.
Co możemy zrobić, kiedy pacjent nie widzi problemu?
Nie zawsze jest łatwo przekonać pacjenta do leczenia, zwłaszcza jeśli ząb „nie boli”, a zmiana wygląda niepozornie. Sama miewam takie sytuacje i − uczciwie mówiąc – każda z nich uczy mnie czegoś nowego. Z biegiem czasu wypracowałam kilka sposobów, które czasem pomagają, choć oczywiście nie zawsze wszystko da się wyjaśnić idealnie:
- pokazuję pacjentowi obraz z kamery wewnątrzustnej – bo często zobaczenie czegoś samemu działa lepiej niż opowieść;
- mówię szczerze, że to może wyglądać niegroźnie, ale z mojego doświadczenia – to etap, kiedy można jeszcze uniknąć leczenia kanałowego;
- proszę pacjenta, aby zapamiętał tę wizytę – i jeśli wróci za pół roku i zmiana się pogłębi, to będzie wiedział, dlaczego wcześniej ostrzegałam;
[...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!



