Dental challenge – gabinet stomatologiczny a pandemia
Wyrokować o skutkach pandemii to jak wróżyć z fusów bądź wierzyć wróżbom ukrytym w chińskich ciasteczkach. Ostatnie miesiące wiele nie wyjaśniły, ale sporo nas nauczyły. Płynące z nich wskazówki to lekcja na przyszłość także dla lekarzy stomatologów, właścicieli gabinetów, menadżerów. Czy zdołają z niej odpowiednio skorzystać?
Wszyscy jesteśmy świadkami historycznych momentów. Trudny okres, jaki przyszło nam ostatnimi czasy przeżywać, można określić mianem nietypowego egzaminu – egzaminu także z własnego człowieczeństwa. Koronawirus Sars-Cov-2 nas zatrzymał. Zatrzymując, obnażył prawdę o nas samych, relacjach międzyludzkich, ale co najistotniejsze dla tematyki owego opracowania – obnażył prawdę (nie pozostawiając złudzeń) o realnym stanie naszego biznesu, naszych umiejętnościach zarządczych, menadżerskich, wewnętrznych relacjach z pracownikami oraz zaufaniu, jakim obdarzyli nas nasi pacjenci. Zapewne odnajdziemy mnóstwo budujących przykładów płynących z poszczególnych gabinetów z całej Polski, ale niestety także takich, których dotychczasowa wizja prowadzenia biznesu legła totalnie w gruzach. O nadal utrzymujących się na wysokim poziomie niepewności i wątpliwości co do merytorycznego wsparcia dla środowiska, w kwestii funkcjonowania w nowej rzeczywistości, przekonano się w momencie poszukiwań autorytetu w tym temacie. Nieliczny pozytywny odzew nastąpił ze strony prof. dr. hab. Henryka Mruka, niejednokrotnie już cytowanego w naszym dziale, niekwestionowanego eksperta w dziedzinie zarządzania i ekonomii, także z obszaru medycyny i farmacji.
Niewidoczny wróg
Trudny czas to i trudne pytania oraz próba odnalezienia odpowiedzi na to, o czym nadal niemożliwe jest mówić z pełną gwarancją. – W książkach na temat wojen istnieje powiedzenie, że [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!



